ARTYKUŁY METODYCZNE

Model harcerskiej drużyny wodnej

Drużyny specjalnościowe były i są specyfiką ruchu starszoharcerskiego. Co prawda był czas, w którym negowano ich działalność, ale okres ten uważa się za jeden z trudniejszych w dziejach harcerstwa. Wśród drużyn specjalnościowych chciałabym wyróżnić drużyny wodne. Począwszy od lat siedemdziesiątych górnośląscy harcerze wodni bardzo silnie podkreślali wagę tej specjalności.

Drużyna wodna powinna posiadać kilka bardzo istotnych cech. Po pierwsze, powinna być drużyną środowiskową, czyli dobór ludzi do takiej drużyny powinien odbywać się w oparciu o środowisko wokół akwenu wodnego, a nie, powiedzmy, w oparciu o daną szkołę. Ponadto powinna cechować ją ciągłość pracy i rozwoju, dlatego oprócz harcerek i harcerzy starszych, w drużynie powinna działać załoga jungów (harcerzy młodszych), ewentualnie również załoga wilczków (wodnych zuchów). Ważnym filarem pracy takiej drużyny jest krąg instruktorski. Wielopokoleniowość, jako jedno z podstawowych założeń pozwala na zachowanie wielu wartościowych tradycji, ale przede wszystkim umożliwia wychowanie młodych harcerek i harcerzy pokazując im jako przykład, a nierzadko i wzór, ich starsze druhny i druhów, instruktorki i instruktorów. Dla realizacji tego założenia niezbędny jak najbardziej zbliżony do modelowego sposób powstania i rozwoju drużyny wodnej. (Gwarantuje on ponadto odpowiednią metodę wychowawczą dla określonej grupy wiekowej - służy temu system załóg). Nietrudno sobie wyobrazić, że jednorazowy nabór 50 osób do drużyny, w dłuższej perspektywie czasu okaże się przedsięwzięciem chybionym. Prawidłowy, powolny rozwój drużyny staje się szansą na jej trwałość.

Założenia te w niektórych okresach były na bakier z wytycznymi ZHP, ale mimo to kilka drużyn wodnych utrzymało charakter środowiskowy i wielopololeniowy. Fakt iż działają już wiele, wiele lat i istnieją do dziś jest dowodem na to, że przytoczone powyżej zasady ich organizacji były na tyle skuteczne, aby przetrwać próbę czasu (np.: 6 Harcerska Drużyna Żeglarska im. kmdr. Zbigniewa Przybyszewskiego z Rybnika obchodzi w tym roku 40-lecie nieprzerwanej działalności).

Wzorcowy model organizacyjny drużyny wodnej opracował niecałe 50 lat temu hm Paweł Krawczyk, założyciel harcerstwa wodnego na Górnym Śląsku. W książce "Kierowanie" Stonera i Wankela, którą studenci wydziału zarządzania Akademii Ekonomicznej w Katowicach czytają z dużym zaangażowaniem (szczególnie przed egzaminem), można się doszukać naukowego potwierdzenia wielu założeń druha Krawczyka. Pod groźbą wiszącego toporu sesji wielu z nich natknęło się na fragment mówiący o rozpiętości kierowania, czyli liczbie pracowników podległych bezpośrednio jednemu kierownikowi. Ta liczba zależy oczywiście od wielu czynników, ale można przyjąć, że wielu przypadkach optimum wynosi około pięciu osób. Wiadomo, że dobra instruktorka zarządzająca dwoma druhnami nie wykorzystuje w pełni swoich potencjalnych możliwości, z drugiej strony ta sama instruktorka nie działa najlepiej mając bezpośrednio pod sobą dwadzieścia podwładnych druhen (nie dotyczy to każdej sytuacji).

Obraz (schemat) organizacji drużyny o specjalności wodnej oparty jest na rysunku krzyża harcerskiego. Poniżej zaprezentuję cztery etapy rozwoju takiej drużyny i cztery dopasowane do nich modele organizacyjne.

Etap pierwszy

W dowolnym środowisku (najczęściej harcerskim) wyodrębnia się grupa chłopców, czy dziewczyn, która postanawia założyć zastęp harcerski o specjalności wodnej. Z tej grupy wyłania się lider, osoba o cechach przywódczych, która zostaje zastępowym, czy zastępową. Dla uproszczenia przekazu, załóżmy, że to będzie to zastęp płci męskiej, a zastępowym będzie Jaś.

Etap drugi

Chłopcy trochę podrośli (może powinnam napisać zmężnieli?), udoskonalili swoje umiejętności i wiedzę wodniacką, więc każdy z nich założył swój zastęp. Jaś został drużynowym (granatowy sznur) i wybrał sobie przybocznego - Bonawenturę (zielony sznur). Odtąd drużynowy z przybocznym żyli w symbiozie, Bonawentura nie opuszczał Jasia na krok, był jego przyjacielem i podporą, czasem go zastępował (nie wymagajmy od drużynowego, żeby był zawsze i wszędzie), stopniowo poznawał wszystkie tajniki dobrego zarządzania drużyną, przygotowując się tym samym do przejęcia funkcji drużynowego.

Na schemacie są cztery zastępy: "Morskie Wilki", "Perły Szanghaju", "Wikingowie", "Karasie", co jest tylko przykładem, bo mogłoby ich równie dobrze być trzy, pięć, czy sześć.

Etap trzeci

Chłopcy trochę podrośli... część z nich odeszła z drużyny, powstało kilka nowych zastępów, znacznie wzrosła liczba harcerzy. Pojawiła się potrzeba reorganizacji drużyny. Stworzono trzy załogi zrzeszające po kilka zastępów druhów, na ich czele postawiono załogowych. Powstała też załoga żeńska "Wyspy", składająca się z zastępów druhen. Załogowi i załogowa zostali przybocznymi drużyny, otrzymali zielone sznury i mandaty członków Rady Drużyny. W swoich załogach stworzyli rady załóg składające się z zastępowych.

W skład Rady Drużyny oprócz Jasia, Bonawentury (przybocznego głównego), wspomnianych już załogowych weszło kilku nowych przybocznych - funkcyjnych z zielonymi sznurami. Jakie funkcje stworzono? Podam kilka podstawowych, bez których praca drużyny wodnej jest znacznie utrudniona lub wręcz ograniczona. Bosman drużyny - człowiek odpowiadający za sprzęt pływający, gospodarz - zajmujący się terenem stanicy, ratownik - odpowiada za wyszkolenie wodne (umiejętność pływania) członków drużyny, oboźny (chyba nie trzeba wyjaśniać), wagant - rozśpiewanie drużyny, ochmistrz - zaopatrzenie, instruktor HSI (Harcerskiej Służby Informacyjnej czyli harcerskiego Public Relations) - dba o to, aby każdy harcerz i każda harcerka wiedziała, co się aktualnie dzieje w drużynie; w organizacjach harcerskich, w światowym ruchu skautowym, na morzu Bałtyckim, w żeglarstwie sportowym.... również, żeby rodzice, potencjalni sponsorzy, miasto, region wiedziało jak najwięcej o jego drużynie (praca HSI to temat rzeka). W załogach i zastępach istnieje analogiczny podział funkcji. W ten sposób bosman ma sztab "bosmanków" (w załogach) a każdy "bosmanek" ma sztab "bosmaniątek" (w zastępach). To samo dotyczy ratownika, waganta.... a przede wszystkim instruktora (instruktorki) HSI. HSI posiada człowieka do kontaktów z prasą lokalną, innego do stworzenia strony o drużynie w internecie, sieć informatorów, fotografa, kronikarza, bibliotekarza... W efekcie część harcerek i harcerzy ma dwóch przełożonych np: Mścisław zastępowym zastępu "Morskie Wilki" i podlega załogowemu a równocześnie jest ratownikiem załogi, czyli podlega ratownikowi drużyny. Genowefa jest w zastępie "Szetlandy", oprócz tego ma talent literacki, więc uczestniczy w pisaniu kroniki drużyny pod kierunkiem kronikarza podlegającemu instruktorce HSI.

Istnieje wiele innych funkcji, rada drużyny powołuje je w zależności od potrzeb, środowiska i fantazji harcerek i harcerzy. Każdy funkcyjny drużyny obowiązkowo szkoli swojego następcę.

Etap czwarty

Drużyna cały czas się rozwija, harcerzy jest coraz więcej, w związku z tym trzeba kolejny raz zmodyfikować strukturę organizacyjną. Obok załogi harcerek, harcerzy starszych i młodszych (jungów) powstaje załoga wilczków (wodnych zuchów). Powinna być ona najliczniejsza, gdyż część wilczków odejdzie z drużyny, (miejmy nadzieję, że zostaną ci najbardziej wartościowi), reszta zasili załogę harcerzy młodszych lub załogę harcerek.

W radzie drużyny pojawiły się nowi funkcyjni: Komodor Kręgu Instruktorskiego, reprezentujący instruktorów, którzy z różnych powodów nie mogą działać liniowo (na froncie), ale chcą utrzymać kontakt z drużyną i w miarę możliwości pomagać jej - szczególnie swoim doświadczeniem oraz przedstawiciel Koła Przyjaciół Harcerzy, również jednostki wspierającej. Duże zmiany zaszły w służbach informacyjnych: powstała osobna jednostka organizacyjna, mająca 1 osobę w radzie, a w której skład weszły kancelaria (zajmująca się m.in. korespondencją), HSI, skarbnik i gospodarz. Ta ostatnia reorganizacja jest niezbędna w tak dużej i rozbudowanej drużynie dla jej sprawnego działania. Nie można rozszerzać w nieskończoność rozpiętości zarządzania drużynowego, czyli liczby przybocznych bezpośrednio mu podlegających, więc nastąpiła ich redukcja.

Rada drużyny - nazwijmy ją Ścisłą Radą - pracuje jak dotychczas, spotykając się co miesiąc na odprawach drużyny. Informacje i decyzje podjęte w jej trakcie załogowi przekazują swoim radom załóg.

Na tym etapie obok Ścisłej Rady powołuje się Szeroką Radę Drużyny, w której skład wchodzą dodatkowo wszyscy zastępowi. Odprawy tej rady odbywają się w sytuacjach wyjątkowych, np.: zmiany na stanowisku drużynowego, czy corocznego podsumowania i sprawozdania z pracy drużyny. Przygotowuje to zastępowych do przejęcia w przyszłości funkcji przybocznych drużyny, sprawia, że nie czują się wyalienowani z procesu decyzyjnego najwyższego szczebla i identyfikują się z postanowieniami, przy których podejmowaniu byli obecni.

Kolejnym etapem będzie rozbicie tej ogromnej drużyny na szczep kilku samodzielnych drużyn wodnych, gdyż dalsze rozbudowywanie struktury organizacyjnej wydaje się uciążliwe i nieefektywne. Sprzęt i stanica staną się własnością szczepu, Jasiu - szczepowym, załogowi - drużynowymi...

Powyższy model drużyny wodnej, to pewien ideał. Ideałów się nie osiąga. One są po to, aby do nich dążyć. Życzę wszystkim harcerkom i harcerzom wodnym, aby ich drużyny znalazły się jak najbliżej tego ideału.

hm Maria Wróbel sternik jachtowy