|
|
26.11.2008 miał miejsce uroczysty pogrzeb Druha Bronka Rducha. Druhowie 6 Harcerskiej Drużyny Żeglarskiej z Rybnika pełnili wartę honorową przy trumnie. Na Mszy św. obecne były poczty sztandarowe Hufca Ziemi Rybnickiej, Szkoły Społecznej i bandera harcerska niesiona przez harcerzy "Szóstki". Druh Bronek zabierał tą banderę ze sobą w każdy rejs.
Wśród osób, które przybyły oddać ostatnią posługę Druhowi Bronkowi oprócz Rodziny, Krewnych i znajomych znaleźli się:
- Liczne grono harcerzy i instruktorów z 6 Harcerskiej Drużyny Żeglarskiej ze swoim drużynowym dh Mateuszem Malinowskim na czele
- Wielu członków Kręgu Instruktorskiego przy "Szóstce" (w tym pięciu byłych Drużynowych tej Drużyny)
- Instruktorzy oraz byli instruktorzy Hufca Ziemi Rybnickiej, w tym były wieloletni Komendant Hufca dh Zbyszek Soroczan
- Instruktorzy oraz byli instruktorzy z innych miast, w tym wielu obecnych i byłych drużynowych drużyn wodnych z Żor, Gliwic, Katowic, Bytomia, Tychów, Pszczyny oraz byli Komendanci HOW w Wiśle Wielkiej
- Członkowie Zarządu oraz Rady Fundacji na dobro Harcerstwa Górnośląskiego, której dh Bronek był w ostatnich latach Prezesem (w tym, przedstawiciele Wojewódzkiego Przedsiębiorstwa Wodociągów w Katowicach, które jest członkiem Fundacji)
A także:
- Przedstawiciele Drogowej Trasy średnicowej S.A. z jej Prezesem i Wiceprezesem, gdzie Bronek pracował w ostatnich latach uczestnicząc z ważnych infrastrukturalnych projektach w regionie
- Reprezentacja Urzędu Miasta Rybnika oraz Katowic
- Delegacja Szkoły Społecznej, w której dh Bronek przez kilka lat był Członkiem Zarządu
W mowie pożegnalnej hm Eugeniusz Wróbel, były Drużynowy Druha Bronka w latach 70-tych ubiegłego wieku mówił m. in.:
(...) Kiedy podczas harcerskich obozów i żeglarskich rejsów po bliskich i nieco dalszych morzach szkoliliśmy i wpływaliśmy na postawy harcerzy, uczyliśmy ich nie tylko jak radzić sobie w trudnych sztormowych warunkach, ale przede wszystkim jak pokonywać własne słabości, zawsze mówiliśmy sobie, że nie będziemy się ścigać, że to nie są regaty. Czyżbyś Bronku o tym zapomniał wyprzedzając nas wszystkich? (...)
(...) Jest taki żeglarski obowiązek, nie obwarowany żadnymi przepisami, nie wynikający z jakichkolwiek regulaminów, lecz płynący z potrzeby serca, że załoga jachtu, który wpłynął do portu schronienia po ciężkim, sztormowym dniu, czeka na nadbrzeżu i pomaga innym przypływającym później jachtom. Ci, którzy przypłynęli pierwsi, pomagają przy ostatnich manewrach odbierając cumy i wskazując najbezpieczniejsze miejsce postoju. Ty, Bronku, zakończyłeś rejs życia i zawinąłeś już do portu schronienia. Jestem pewny, że będziesz pamiętał o tym harcerskim i żeglarskim zwyczaju...
Drużynowy "Szóstki" dh Mateusz Malinowski w specjalnym rozkazie ogłosił 6-miesięczną żałobę w drużynie. Dh Julian Stumpf, gospodarz Harcerskiego Ośrodka Wodnego w Wiśle Wielkiej zapowiedział, że przygotuje i oprawi zdjęcie druha Bronka, które będzie wisieć w Ośrodku obok zdjęcia ś.p. Harcmistrza Pawła Krawczyka.
Zewsząd spływają kondolencje i wyrazy współczucia dla Rodziny i całego środowiska harcerzy wodnych, dla których Druh Bronek zawsze był Przewodnikiem i niezawodnym wsparciem.
|
|